Opryskiwacz ciśnieniowy do ogrodu

 

Zawsze dbałam o swój ogród i zależało mi na tym, by dobrze wyglądał. Regularnie przycinałam drzewa i krzewy, przycinałam kwiaty, podlewałam i nawoziłam. Jednak ostatnio na moim trawniku zaczęły pojawiać się okropne chwasty. Mimo iż je wyrywałam z korzeniami to co rusz pojawiały się nowe. Nie wiedziałam jak temu zaradzić.

Opryskiwacz i środek chwastobójczy

opryskiwacz ciśnieniowy 8LZaczęłam szukać pomocy w internecie i tam polecany był jeden środek chwastobójczy. Już po jednym oprysk było widać różnicę, a po trzech chwasty znikały i nie wracały. Od razu go kupiłam. Okazało się jednak, że trzeba go rozrzedzić z wodą i opryskiwać. Niezwłocznie zamówiłam także opryskiwacz ciśnieniowy 8L. Opryskiwacz był niewielki i poręczny. Miał specjalną ,,rączkę”, że dało się go zarzucić na ramię, tak jak torebkę. Tam dolewałam wody, kilka kropel specyfiku na chwaty i mogłam zabrać się za opryskiwanie trawnika. Gdybym miała mniejszy opryskiwacz albo taki do spryskiwania wodą liści to na pewno zajęłoby mi to bardzo dużo czasu i później tylko plecy by mnie bolały od schylania się. A tak mogłam wygodnie poruszać się z pojemnym opryskiwaczem, którego zawartość wystarczyła mi na cały trawnik. Równomierny oprysk pozwalał na pozbycie się chwastów po całości za jednym razem. Po pracy widziałam, że pojemnik jest już pusty, więc tylko dokładnie go umyłam przy pomocy węża ogrodowego i zostawiłam do wyschnięcia na świeżym powietrzu. Już następnego dnia widziałam, że środek chwastobójczy zaczął działać i szkodniki zaczęły znikać.

Dzięki temu, że kupiłam pojemny opryskiwacz ciśnieniowy to mogłam szybko opryskać cały trawnik w krótkim czasie. Opryskiwacz był niezawodny i na pewno przyda mi się jeszcze w wielu pracach ogrodowych. Mając dobry sprzęt, będę mogła pryskać także drzewa i kwiaty, jeśli zaatakują je szkodniki.